Po śmierci emeryta bliscy często nie wiedzą, co zrobić z ostatnią wypłatą z ZUS. Czy można zatrzymać przelew, który pojawił się na koncie po zgonie? Czy odebrać pieniądze od listonosza? Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, za jaki miesiąc wypłacono świadczenie i w jaki sposób je przekazano.
Emerytura po zmarłym. Kiedy rodzina może zachować pieniądze, a kiedy musi je oddać?
Śmierć emeryta nie zawsze oznacza, że rodzina musi zwrócić ostatnią wypłatę z ZUS. Decyduje przede wszystkim to, za który miesiąc przysługuje świadczenie i jak zostało wypłacone. W niektórych przypadkach bliscy mogą ubiegać się o niezrealizowane pieniądze.

Świadczenie przysługuje za miesiąc śmierci
Emerytura lub renta należy się za cały miesiąc, w którym zmarł świadczeniobiorca. Nie ma znaczenia, czy śmierć nastąpiła pierwszego, czy ostatniego dnia miesiąca. Świadczenie nie jest pomniejszane za dni po zgonie.
Inaczej może wyglądać kwestia odbioru pieniędzy. Jeśli wypłatę przynosi listonosz już po śmierci emeryta lub rencisty, rodzina nie powinna jej odbierać. Bliscy mogą natomiast wystąpić do ZUS o wypłatę należnej kwoty jako tak zwanego niezrealizowanego świadczenia.
Przelew na konto: liczy się miesiąc, za który wypłacono pieniądze
Jeśli świadczenie trafiło na rachunek bankowy zmarłego, a dotyczy miesiąca jego śmierci, co do zasady nie trzeba go zwracać - nawet gdy przelew zaksięgowano już po zgonie.
Zwrotu wymaga natomiast emerytura lub renta za kolejny miesiąc. Może się zdarzyć, że ZUS przeleje ją wcześniej, na przykład z powodu weekendu lub święta. Data przelewu nie zmienia tego, za jaki okres przysługuje świadczenie. Jeśli więc pieniądze dotyczą miesiąca następującego po śmierci, podlegają zwrotowi, nawet gdy wpłynęły na konto jeszcze w miesiącu zgonu.
Kto może ubiegać się o niewypłaconą emeryturę?
O niezrealizowane świadczenie mogą wystąpić uprawnieni członkowie rodziny, gdy zmarły nie zdążył odebrać należnych pieniędzy albo ZUS wstrzymał wypłatę po uzyskaniu informacji o jego śmierci. Dotyczy to również spraw, w których zmarły złożył wniosek o przyznanie lub przeliczenie świadczenia, ale postępowanie nie zakończyło się przed jego śmiercią.
- W pierwszej kolejności o wypłatę mogą ubiegać się małżonek i dzieci, które prowadziły ze zmarłym wspólne gospodarstwo domowe. Jeśli takich osób nie ma, wniosek mogą złożyć małżonek i dzieci, które nie mieszkały ze zmarłym we wspólnym gospodarstwie - tłumaczy Wojciech Dyląg, rzecznik ZUS na Podkarpaciu.
Gdy zmarły nie miał małżonka ani dzieci, prawo do ubiegania się o pieniądze mogą mieć inni członkowie rodziny uprawnieni do renty rodzinnej lub osoby, na których utrzymaniu pozostawał.
Jeśli uprawnionych jest kilka osób z tej samej grupy, ZUS dzieli świadczenie między nie po równo.
Wniosek ENS trzeba złożyć w ciągu 12 miesięcy
Aby otrzymać pieniądze, trzeba złożyć w ZUS wniosek ENS. Formularz jest dostępny na stronie Zakładu, w systemie eZUS oraz w placówkach ZUS. Można złożyć go osobiście, wysłać pocztą albo przekazać elektronicznie. Wniosek może złożyć także pełnomocnik osoby uprawnionej.
Do dokumentów należy dołączyć potwierdzenia pokrewieństwa lub małżeństwa, na przykład odpis aktu urodzenia albo aktu małżeństwa. W zależności od sytuacji ZUS może poprosić też o dodatkowe oświadczenia, między innymi dotyczące prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. Aktu zgonu nie trzeba dostarczać ponownie, jeśli Zakład już go otrzymał.
Na złożenie wniosku jest 12 miesięcy od dnia śmierci. ZUS wydaje decyzję w ciągu 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności potrzebnej do rozpatrzenia sprawy. Jeśli konieczne będzie uzupełnienie dokumentów, termin ten nie musi liczyć się od dnia złożenia wniosku.
Wypłacone niezrealizowane świadczenie podlega opodatkowaniu. ZUS pobiera zaliczkę na podatek dochodowy, a po zakończeniu roku przekazuje osobie, która otrzymała pieniądze, informację PIT-11.
Udostępnij ten artykuł





